
Termomodernizacja i termoizolacja budynków to poważna inwestycja, której jednym z głównych efektów ma być obniżenie kosztów ogrzewania obiektu. Podobnie jak w przypadku innych przedsięwzięć, żeby sporo zyskać, musimy najpierw zainwestować. Oszczędzać opłaca się zawsze na rachunkach – po zakończeniu remontu; nigdy zaś w jego trakcie – na materiałach i jakości wykonania.
W Polsce nakłady związane z eksploatacją budynków są zdecydowanie wyższe niż w większości krajów Unii Europejskiej. Wynika to zarówno z wysokich cen energii, jak i z faktu, że straty ciepła generowane przez źle zaprojektowane i niestarannie wykonane budynki – zwłaszcza w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX wieku – są wyjątkowo duże. Stan techniczny owych obiektów zdecydowanie nie spełnia obecnych standardów technicznych, co jest szczególnie rażące w odniesieniu do parametrów związanych z energochłonnością.
Uciekające ciepło
W czasach, gdy energia była tania, nie stanowiło to problemu, jednak w chwili obecnej koszty związane z prawidłową eksploatacją budynków stanowią duże obciążenia. Rzecz dotyczy przede wszystkim procesów związanych z ogrzewaniem pomieszczeń i dostarczaniem ciepłej wody.
Szacuje się, że starty ciepła związane z jego ucieczką z budynku przedstawiają się następująco:
- ściany zewnętrzne ok. 25 %
- wentylacja ok. 30 %
- okna i drzwi ok. 20 %
- poddasza, stropy, stropodachy ok. 15 %
- piwnice, fundamenty ok. 5%
Starty energii wynikają w znacznej mierze z faktu, że większość budynków jest nieprawidłowo lub niedostatecznie zabezpieczona przed ucieczką ciepła z pomieszczeń. Ciepło (energia) wydostaje się w głównej mierze przez duże powierzchnie niedocieplonych lub nieprawidłowo ocieplonych ścian zewnętrznych, fundamentów, piwnic, poddaszy i stropodachów. Nie bez winy są również nieprawidłowe (niska jakość termiczna) bądź też niewłaściwie zamocowane i nieszczelne drzwi oraz okna.
Aby obraz problemu był pełen, nie możemy zapomnieć o stratach cieplnych powstających w wyniku działania niesprawnych systemów wentylacyjnych czy anachronicznych i niskowydajnych instalacji grzewczych.
Jak go „złapać”?
Jedynym sposobem, by rozwiązać zarysowany tu problem, ograniczyć ponoszone koszty oraz wyeliminować niedogodności związane z nadmiernym wykorzystaniem energii (m. in. emisją substancji szkodliwych dla środowiska, ilością zużywanej wody itp.), jest prawidłowa termomodernizacja istniejących budynków.
Kompleksowe działanie, które może do tego doprowadzić, polega przede wszystkim na:
- ociepleniu ścian, dachów, stropodachów, fundamentów, piwnic, podłóg i stropów;
- usprawnieniu systemu wentylacji;
- wymianie okien i drzwi zewnętrznych;
- usprawnieniu instalacji grzewczej;
- usprawnieniu (w tym zmniejszeniu zużycia) instalacji dostarczających ciepłą wodę;
- zastosowaniu urządzeń wykorzystujących energię tzw. „odnawialną”.
Termomodernizację należy przeprowadzić w taki sposób, aby w perspektywie umożliwić prawidłowe i ekonomiczne użytkowanie budynku, przy zmniejszonym zużyciu energii, wody i niskim obciążeniu środowiska powstającymi odpadami, w tym emisją zanieczyszczeń chemicznych.
Termoizolacja
Na szczególną uwagę w procesie kompleksowej termomodernizacji zasługuje termoizolacja – działanie umożliwiające osiągnięcie prawidłowej izolacyjności termicznej wszystkich powierzchni narażonych na starty cieplne, a zwłaszcza ścian zewnętrznych budynków.
Najpopularniejszą i najbardziej znaną metodą wykonywania ociepleń zewnętrznych budynków jest bezspoinowy system ociepleń (BSO). Jest on na tyle rozpowszechniony, że w odczuciu wielu osób pojawia się przekonanie, że wykonanie ocieplenia jest procesem łatwym, który można przeprowadzić „lekko, tanio i przyjemnie”. W istocie, BSO to bardzo nieskomplikowana metoda, jednak i ona wymaga starannego przygotowania i fachowości. Założenie, że wszystko „zrobi się samo”, nie jest postawą zbyt rozsądną.
Podejście systemowe
Do ocieplenia każdego budynku należy użyć odpowiednio skonfigurowanego i kompletnego zestawu (systemu) ociepleniowego. Postępując inaczej, po raz pierwszy wpadamy w pułapkę „pseudo-oszczędności”.
Ustawa o wyrobach budowlanych z dnia 16 kwietnia 2004 roku mówi, że: Ilekroć w ustawie jest mowa o: wyrobie budowlanym - należy przez to rozumieć rzecz ruchomą, bez względu na stopień jej przetworzenia, przeznaczoną do obrotu, wytworzoną w celu zastosowania w sposób trwały w obiekcie budowlanym, wprowadzaną do obrotu jako wyrób pojedynczy lub jako zestaw wyrobów do stosowania we wzajemnym połączeniu stanowiącym integralną całość użytkową i mającą wpływ na spełnienie wymagań podstawowych (…).
Z zapisu tego jednoznacznie wynika, że w wypadku materiałów do wykonywania ociepleń wyrobem budowlanym jest cały zestaw, zdefiniowany w krajowej lub europejskiej aprobacie technicznej. Stosowanie tak określonego zestawu ma decydujący wpływ na spójność i kompatybilność ostatecznego wyrobu oraz na jego trwałość.
Poszczególne składniki systemu (zaprawy klejące, siatki, zaprawy tynkarskie itd.) nie są wyrobami budowlanymi. Zamiana poszczególnych elementów w systemie (np. siatki lub kleju) skutkuje nie tylko utratą wszelkich gwarancji na dany system udzielanych przez producenta, ale jest złamaniem przepisów prawa budowlanego, za co bezpośrednie konsekwencje mogą ponieść osoby pełniące samodzielne funkcje w budownictwie (np. kierownik budowy czy inspektor nadzoru). Odbija się też na końcowym użytkowniku, bowiem zastosowanie „pseudo-rozwiązania” nie pozostaje bez wpływu na jakość, trwałość i estetykę elewacji.
Współdziałanie
Elementami decydującymi o wyborze konkretnego rozwiązania są z reguły jego trwałość, cena oraz dostępność na rynku. Dwa pierwsze parametry mają dla każdego inwestora kluczowe znaczenie. Są także bezpośrednio powiązane ze sobą. O trwałości decyduje jakość użytych materiałów oraz solidność wykonania – nie można uzyskać właściwego efektu koncentrując się tylko na jednym aspekcie termoizolacji, a „oszczędzając” na pozostałych. Należy również pamiętać, aby wybierać wyrób posiadający wszystkie niezbędne dokumenty dopuszczające go do obrotu: aprobatę techniczną, certyfikat ZKP oraz prawidłowo oznaczone opakowania.
Trwałość i niezawodność ocieplenia ścian budynków jest efektem współdziałania poszczególnych elementów systemu oraz dobrego wykonawstwa. W praktyce oznacza to, że produkty wchodzące w skład zestawu są dobrane w taki sposób, aby stworzona z nich całość zachowała swoje własności przez wiele lat użytkowania (oczywiście pod warunkiem prawidłowej instalacji wszystkich części składowych). Od kompletności systemu zależy bezpieczeństwo i „długowieczność” użytkowanego obiektu, jego odporność na działanie środowiska zewnętrznego czy też stopień zabezpieczenia przeciwpożarowego.
Zastosowane pełnego i kompletnego systemu pochodzącego od renomowanego producenta jest zdecydowanie bardziej uzasadnione ekonomiczne niż ocieplenie wykonane przy użyciu przypadkowych materiałów o nieznanych (bo nigdy nie zostały przebadane) parametrach.
Nieopłacalne „składaki”
Niestety, bardzo powszechne jest stosowanie rozwiązań, które z bezpiecznym i sprawdzonym systemem ocieplania ścian mają niewiele wspólnego. Niektórzy inwestorzy lub wykonawcy, kierując się pozorną oszczędnością i tzw. „doświadczeniem”, we własnym zakresie składają systemy z materiałów pochodzących z przypadkowych ofert. Powstają w ten sposób komplety, które w danej konfiguracji nigdy wcześniej nie zostały zbadane pod kątem spełniania podstawowych standardów.
Kupując tanie, „uniwersalne”, a w gruncie rzeczy przypadkowe komponenty, wybierający nie kieruje się parametrami technicznymi materiałów, lecz tylko i wyłącznie ceną. Naraża się w ten sposób na ryzyko powstania różnego rodzaju uszkodzeń i błędów, których usunięcie jest daleko bardziej kosztowne niż zastosowanie pełnego i sprawdzonego rozwiązania technicznego.
Innym niepożądanym efektem zamiany któregokolwiek ze składników lub zastosowania niekompletnego układu jest utrata gwarancji udzielanej przez producenta systemu. W konsekwencji, w przypadku ewentualnych (a bardzo w takiej sytuacji prawdopodobnych) problemów i usterek, wszystkie koszty napraw ponosi nabywca. Nakłady są wówczas zdecydowanie wyższe niż instalacja sprawdzonego, odpowiednio oznakowanego, pełnego systemu wprowadzonego na rynek wraz z kompletem niezbędnych dokumentów. Dodatkowe koszty, na jakie się narażamy – nie licząc oczywiście instalacji nowego ocieplenia! – związane są m. in. z usunięciem wadliwego systemu ze ścian, zagospodarowaniem odpadów, niedotrzymaniem terminu realizacji inwestycji, wynajmem rusztowań, robocizną itp. Czyli po raz kolejny: „pseudo-oszczędność” po prostu się nie opłaca.
Fachowe doradztwo
Wybierając system, który ma dobrze funkcjonować przez wiele lat, warto zasięgnąć opinii organizacji branżowych mających największe doświadczenie w danym sektorze. Co bardzo ważne – oferują one doradztwo w sposób fachowy, nie pobierając za to żadnych opłat. Gdy chcemy zebrać informacje na temat BSO, możemy skierować się np. do Stowarzyszenia na rzecz Systemów Ociepleń (SSO), które powstało z inicjatywy kilku renomowanych producentów chemii budowlanej.
Z kolei wybór wykonawcy warto skonsultować z producentem wybranego zestawu. Trzeba też zweryfikować jego fachowość i kompetencje na podstawie certyfikatów i zaświadczeń o szkoleniach, które może przedstawić. No i najlepszy sposób na sprawdzenie solidności: zapoznanie się z listą i stanem obiektów referencyjnych.
Wykonanie prac ociepleniowych należy zlecić wykonawcy najlepszemu, a nie najtańszemu. Bo również i w tym przypadku „pseudo-oszczędność” jest całkowicie nieopłacalna.
Korzyści z termoizolacji
Właściwie przeprowadzona izolacja ścian, jako jedna z części składowych termomodernizacji budynku, w połączeniu z usprawnieniem i modernizacją pozostałych instalacji, umożliwia osiągniecie znacznych korzyści finansowych oraz sprawia, że wyremontowany obiekt będzie bardziej przyjazny dla środowiska.
Najważniejsze korzyści z przeprowadzenia termoizolacji:
1. ekonomiczne użytkowanie energii (bez strat ciepła);
2. zmniejszenie nakładów finansowych ponoszonych na zapewnienie właściwych warunków cieplnych w pomieszczeniach;
3. podwyższenie wartości rynkowej budynku poprzez podniesienie standardu użytkowego i estetycznego;
4. obniżenie ogólnych kosztów eksploatacji i konserwacji;
5. zmniejszenie emisji szkodliwych substancji chemicznych (m. in. CO2 i SO2) do środowiska.
Artykuł jest redakcją tekstu Jacka W. Kuliga, wiceprezesa zarządu Stowarzyszenia na Rzecz Systemów Ociepleń.





