
Płyty typu EPS, znajdujące zastosowanie w bezspoinowych systemach ociepleń elewacji budynków (BSO), swoją popularność zawdzięczają przede wszystkim świetnym parametrom cieplnym materiału, z którego są wykonane, czyli styropianu, łatwemu montażowi oraz względnie niskim kosztom inwestycji polegającej na ich zainstalowaniu. W dłuższej perspektywie pieniądze zwracają się także dzięki niższym kosztom ogrzewania zmodernizowanego budynku. Jednak żeby naprawdę zaoszczędzić, najpierw trzeba poprawnie wykonać wszystkie fazy docieplenia.
Montaż płyt do podłoża to fundament wszelkich dalszych działań związanych z termomodernizacją budynku. Od jego poprawnej realizacji zależy powodzenie całego przedsięwzięcia. Warto się więc przyłożyć do pracy.
Izolator pełen zalet
Jeśli, ocieplając budynek płytami EPS, zachowamy wszystkie obowiązujące standardy (tzn. utrzymamy zgodność poszczególnych elementów składowych systemu, spełnimy założenia projektowe oraz wymogi wykonawcze), mamy niemal 100-procentową gwarancję, że uzyskamy rezultat zapewniający oczekiwane warunki klimatyczne wewnątrz obiektu i wykluczymy ryzyko pojawienia się tzw. mostków termicznych, bardzo dokuczliwych przy niskich temperaturach na zewnątrz.
Jest to możliwe dzięki specyficznym właściwościom styropianu, do którego najważniejszych cech należą:
- lekkość (waga 1 m3 materiału w zakresach od 10 kg/m3 do 40 kg/m3);
- adekwatna do zastosowań wytrzymałość mechaniczna na ściskanie i zginanie (ok. 75–250 kPa);
- wysoka izolacyjność cieplna (wartość współczynnika λ 0,044–0,032 W/mK);
- odporność chemiczna na kontakt z większością stosowanych na placu budowy materiałów, takich jak np. papy czy folie (o ile nie zawierają rozpuszczalników organicznych: acetonu, benzolu, nitro itp.);
- odporność na starzenie;
- odporność na wilgoć;
- nieszkodliwość dla zdrowia (styropian nie wywołuje alergii na skórze, a jego cząstki nie drażnią oczu i błon śluzowych; prace montażowe można wykonywać bez okularów i rękawic ochronnych czy masek przeciwpyłowych);
- łatwość obróbki (miękka struktura komórkowa styropianu umożliwia łatwe docinanie płyt na wymiar z użyciem prostych narzędzi, dzięki czemu nie jest potrzebny drogi, specjalistyczny sprzęt);
- łatwość montażu (płyty mocuje się do powierzchni, przyklejając je za pomocą zapraw/mas klejowych zalecanych przez producentów lub specjalistycznych pian montażowych – PUR).
Trwałe wiązanie płyt z podłożem
Gdy stan techniczny podłoża jest poprawny i zastosowany zostanie odpowiedni systemowy klej oraz łączniki (jeśli wymaga tego projekt), płyty EPS można trwale i bezpiecznie montować na elewacji nawet do wysokości 25 m nad poziomem terenu. Dla budynków mieszkalnych wzniesionych przed 1 kwietnia 1995 roku graniczna wysokość określona jest na poziomie jedenastej kondygnacji włącznie.
Zgodnie z przepisami bezpieczeństwa przeciwpożarowego ocieplanie elewacji powyżej wymienionych wysokości wymaga stosowania systemów wykorzystujących materiały niepalne.
Jakość płyt
Płyty EPS należy kłaść na równej i pozamiatanej powierzchni. Nie wolno stawiać na nich rzeczy o dużej sile punktowego nacisku, ani przedmiotów z ostrymi krawędziami, które mogłyby spowodować na płytach uszkodzenia powierzchniowe, wyrwy lub perforacje.
Płyty wymagają też ochrony przed bezpośrednim działaniem ognia i wysokich temperatur. Ponadto trzeba unikać zabrudzenia ich powierzchni substancjami (zwłaszcza rozpuszczalnikami) organicznymi mogącymi osłabiać przyczepność kleju do płyt (np. olejem).
Ponieważ styropian jest mało odporny na długotrwałe oddziaływanie promieni UV, należy ograniczać czas ekspozycji płyt na słońcu, a po naklejeniu ich na elewacje możliwie szybko przystąpić do zabezpieczenia powierzchni, przynajmniej poprzez naniesienie na warstwy masy klejowej wraz z wtopioną w nią siatką zbrojącą. Przy takiej ochronie fazę tynkowania można odłożyć w czasie, będąc spokojnym, że ściana jest odpowiednio przygotowana na potencjalnie niekorzystne oddziaływanie środowiska (deszcz, śnieg, rosa itp.).
Jeśli płyty musimy składować w miejscach oświetlonych, warto osłonić je brezentem lub ciemnymi foliami.
Rzecz jasna powinno się stosować wyłącznie płyty suche, bez uszkodzeń czy wyszczerbionych krawędzi oraz pozbawione jakichkolwiek ubytków na powierzchniach bocznych (obowiązkowo z aktualnymi dokumentami aprobującymi). Położenie na ścianie pękniętych lub wyszczerbionych elementów niesie ryzyko powstania mostków cieplnych w uszkodzonych strefach. Zachowanie w takich miejscach ciągłości izolacji termicznej na elewacji zmusza do wykonania dodatkowych prac uszczelniających. A trzeba pamiętać, że strefy uszkodzeń zwykle pozostają niewidoczne i praktycznie ich izolacyjność jest już potem nie do poprawienia.
Jakość podłoża
Stan techniczny podłoża zasadniczo wpływa na przyczepność ocieplenia do elewacji. Jego przygotowanie jest zatem bardzo ważne. Obecność zanieczyszczeń obniża przyczepność warstw klejących do powierzchni, a tym samym osłabia siły mocujące płytę. Podłoże należy przede wszystkim oczyścić z kurzu, wykwitów solnych, osadów biologicznych, luźnych cząstek mineralnych, zatłuszczeń, zaoliwień itp.
Ważne jest również sprawdzenie stopnia nasiąkliwości podłoża. Jeśli powierzchnia jest chłonna, bezwzględnie wymaga gruntowania. Dotyczy to też podłoży pylistych i nadmiernie się osypujących – zagruntowanie wzmacnia ich spoistość.
Przed rozpoczęciem klejenia płyt powinno się przeprowadzić ocenę spójności podłoża (test sprawdzający jakość podłoża i siłę wiązania płyty EPS z podłożem na klej). Taka weryfikacja polega na naklejeniu próbek styropianu o wymiarach ok. 10×10 cm w różnych miejscach elewacji przy użyciu kleju, którym później będą spajane płyty. Próbę oderwania wykonuje się najwcześniej po upływie 3 dni od naklejenia. Jeśli styropian rozrywa się tylko w swojej warstwie znaczy to, że podłoże można uznać za nośne. Jeśli natomiast próbki odchodzą razem z warstwą podłoża, wskazuje to na jego słabość i konieczność naprawy.
Montaż płyt do słabego, osypującego się podłoża, jest niebezpieczny nawet przy wspomagającym mocowaniu mechanicznym – cały czas istnieje bowiem groźba odpadnięcia. Specjalnego potraktowania wymagają natomiast ściany wykonane w technologii wielkopłytowej: w tym przypadku konieczne może się okazać sprawdzenie stanu tzw. „wieszaków”, a w razie potrzeby – ich odtworzenie.
Poprawność montażu
Zasadniczą funkcją płyt EPS jest ocieplanie ściany. Nie można ich zatem traktować jako środka wyrównywania powierzchni. Przyklejone płyty muszą zachować trwałą przyczepność do płaszczyzny elewacji na całej stycznej z podłożem. Ograniczona elastyczność (odkształcalność) takich płyt pozwala maskować jedynie drobne nierówności występujące na powierzchniach ścian.
Zgodnie z wytycznymi europejskich aprobat technicznych ETAG 004 na odcinku 2 m maksymalne dopuszczalne odchylenia na nierównościach nie mogą przekraczać 10 mm. Powyżej tej wartości powierzchniowe krzywizny powodują naprężenia w warstwie kleju łączącego płytę z elewacją i osłabiają siły wiązania płyt z podłożem, co prowadzi do odklejania się płyt, a przy wspomagającym kotwieniu – do ich pękania. Zjawisko to dotyczy zwłaszcza płyt cieńszych, mających mniejszą elastyczność i wytrzymałość mechaniczną na ugięcia.
Jeśli obecność krzywizn na elewacji wynika z założeń architektonicznych (zaprojektowane łuki, zakola itp.), dobrym rozwiązaniem jest stosowanie płyt przyciętych na wąskie paski – w taki sposób, by każdy element całą płaszczyzną pokrywał odpowiednie fragmenty łuku lub krzywizny. Spoiny między nimi wypełnia się wówczas pianką PUR lub klinami ze styropianu.
Nie wolno ponadto zapomnieć, że usunięcia wymagają także obecne na powierzchni elewacji ubytki, uskoki, załamania, grudy itp. Jest to konieczne, ponieważ utrudniają one dociśnięcie pojedynczej płyty do płaszczyzny, co powoduje później (gdy mamy już wiele ułożonych płyt) trudne do usunięcia różnice ich grubości na stykach i przekłada się na obniżenie estetyki ocieplenia. Niewyrównanie lub złe równanie powierzchni elewacji sprawia, że potem, by zniwelować nierówności w trakcie kładzenia płyt, niezbędne staje się nakładanie większej ilości kleju. Nie sprzyja to wytrzymałości spoiny (wzrasta obciążenie, pojawia się ryzyko spękań spoiny powodowane zmianami termicznymi), a dodatkowo niepotrzebnie wydłuża czas wiązania kleju i zwiększa koszty materiałowe.
Rusztowanie
Roboty dociepleniowe prowadzone na wysokości należą do kategorii prac niebezpiecznych. Przed ich rozpoczęciem należy zadbać o prawidłowe ustawienie rusztowań, które muszą umożliwiać wykonywanie prac bez nadmiernego wysiłku oraz nie mogą stwarzać zagrożenia dla zdrowia i życia. W związku z tym do eksploatacji dopuszcza się tylko rusztowania mające atest producenta lub certyfikat bezpieczeństwa „B”. Wejście pracowników na rusztowanie może nastąpić dopiero po dokonaniu odbioru konstrukcji przez nadzór techniczny, co powinno być potwierdzone w dzienniku budowy.
Rusztowania muszą być wyposażone w odpowiednio wytrzymałe pomosty o powierzchni, która wystarcza dla zarówno do pracy, jak i składowania materiałów. Z uwagi na specyfikę prac termomodernizacyjnych przy ustawianiu rusztowania należy pozostawić kilkunastocentymetrowy odstęp pomiędzy jego elementami (np. pomostami) a ścianą – chodzi tu o uwzględnienie grubości nakładanego ocieplenia (podobny naddatek stosuje się podczas prowadzenia prac dociepleniowych z platformy).
Przyklejanie płyt
Płyt nie powinno się przyklejać przy deszczowej pogodzie. Najlepiej robić to w temperaturach od +5°C do +25°C.
Przed przystąpieniem do prac należy przygotować masę klejową, ewentualnie piankę PUR (działając dokładnie według instrukcji producenta lub systemodawcy). Gotową substancję nakłada się na płyty (w ilościach zależnych od jej rodzaju i stopnia równości podłoża) zazwyczaj techniką pasmowo-punktową, zwaną też metodą „ramki i placków”. Rzadziej stosuje się metodę grzebieniową (przy użyciu pacy zębatej pozostawiającej w kleju charakterystyczne bruzdy) oraz metodę natrysku w formie stykających się liter „WWW” lub „MMM” (tym sposobem przykleja się płyty techniką maszynową, ewentualnie przy użyciu pianki PUR).
Metoda pasmowo-punktowa polega na nałożeniu zaprawy klejącej wzdłuż wszystkich krawędzi płyty EPS oraz umieszczeniu symetrycznie w centralnych obszarach powierzchni płyty 3–6 „placków” o średnicy ok. 10 cm. Zapewnia to efektywne pokrycie klejem 35–40% powierzchni, co gwarantuje przyleganie płyty do podłoża. Płyty z natryśniętą pianką PUR wymagają niezwłocznego lekkiego docisku do ściany, gdyż pianka zaczyna zasychać (wiązać) już po 4–8 min. Wszelkie opóźnienia podczas mocowania obniżają skuteczność klejenia.
Płyty mocuje się, układając ich kolejne poziome rzędy w taki sposób, by pionowe spoiny między płytami w sąsiednich rzędach się mijały (metoda „na mijankę”). Najistotniejsze jest przy tym dokładne wypoziomowanie pierwszej warstwy. Zaleca się użycie tzw. listwy startowej, czyli aluminiowego profilu, który ułatwia poprawne ułożenie początkowego rzędu, a ponadto chroni dół systemu przed uszkodzeniami mechanicznymi.
„Mijać się” powinny również narożne krawędzie poszczególnych rzędów (ponadto w narożnikach nie powinno się układać odcinków mniejszych niż o długości połowy płyty). W obrębie otworów okiennych i drzwiowych płyty należy mocować tak, aby pionowe i poziome spoiny nie pokrywały się z krawędziami otworów. W tych strefach mogą się bowiem pojawiać pęknięcia wywoływane np. kulminacją naprężeń wynikających z obciążeń przenoszonych przez nadproża.
Najlepszym rozwiązaniem redukującym ryzyko błędów przy instalacji jest użycie specjalnych profili wykończeniowych, które montuje się w połączeniach systemów z różnymi elementami budowlanymi. Ich zastosowanie pozwala dodatkowo otrzymać prostą, precyzyjną i estetyczną fugę. Profile mają już przymocowaną siatkę szklaną, co pozwala uniknąć uciążliwej czynności wywijania siatki poza ocieplenie ościeży.
Nie zaleca się dokładnego docinania płyt w fazie montażu. Powinny one wystawać poza krawędzie, a ich dokładne docinanie lepiej zrobić po związaniu kleju. Ocieplenie ościeży wykonuje się tak, aby płyty ocieplające elewację nachodziły na boczne krawędzie płyt ocieplających ościeża. Klejone do ściany płyty muszą całą swoją boczną powierzchnią maksymalnie przylegać do boków sąsiadujących z nimi uprzednio przyklejonych płyt, natomiast ich powierzchnie zewnętrzne powinny zachowywać względem siebie równość płaszczyzny. W uzyskaniu pozytywnych rezultatów pomocne jest poprowadzenie po ścianie pomocniczych sznurków traserskich w układach pionowym i poziomym. Ułatwią one wyłapanie ewentualnych odchyleń od płaszczyzny i prowadzenie bieżącej kontroli równości przyklejanych płyt. Każdą płytę z nałożoną zaprawą przyciska się do ściany dłuższym bokiem w poziomie i lekko przesuwa w celu efektywnego rozprowadzenia kleju i maksymalnego dociągnięcia brzegu płyty do krawędzi wcześniej naklejonych elementów.
Klej, który wydostaje się poza obrys płyty przy dociskaniu, należy dokładnie zebrać kielnią (nie można pozwolić, by wniknął w spoiny między płytami, bo powstaną tzw. otwarte spoiny pionowe – mostki termiczne, które w niesprzyjających warunkach mogą trwale odwzorować się na powierzchni elewacji, a w strefach wewnętrznych kondensować parę wodną). Płyty muszą szczelnie do siebie przylegać, a ich brzegi pozostawać całkowicie przyklejone. Prawidłowość mocowania sprawdzana jest po zaschnięciu zaprawy poprzez ucisk naroży (poprawnie zamocowana płyta nie powinna się uginać).
Wszelkie większe szczeliny wymagają wypełnienia klinami ze styropianu. Jeśli szczeliny są mniejsze, częściej korzysta się z pianki PUR lub z mas uszczelniających zalecanych przez systemodawców. W żadnym wypadku nie wolno jednak takich spoin wypełniać masą szpachlową (spowoduje to powstanie mostków termicznych).
Kotwienie płyt
Jeśli chcemy wspomóc montaż płyt kotwieniem, powinniśmy zaczekać z tym do momentu aż skończy się wstępne wiązania kleju (proces tężenia trwa zwykle ok. 24 godz.). Kotwienie bezpośrednio po przyklejeniu jest niewskazane z uwagi na ryzyko wystąpienia naprężeń osłabiających przyczepność zaprawy klejowej do podłoża, powodowane przez siłę docisku łączników. Rodzaj, liczba i ich rozmieszczenie powinny być określone w projekcie technicznym lub wybranym systemie ocieplenia na podstawie przewidywanych obliczeniami obciążeń, strefy obciążenia wiatrem, wysokości i miejsca wbudowania łącznika oraz rodzaju podłoża. Niekiedy wymaga to przeprowadzenia prób wyrywania łączników. Wskazane jest, by były to łączniki o trzpieniu plastikowym.
Ich długości (uwzględniające konieczną głębokość osadzenia w murze) zależą od budowy ściany i grubości płyt EPS. Ich liczba nie powinna być mniejsza niż 4 szt. na 1 m2 powierzchni elewacji (w strefach narożnych ewentualnie więcej). Należy zachować ostrożność, aby przy montażu łączników nie uszkodzić struktury izolacji. Talerzyki łączników powinny być zrównane z powierzchnią płyt (w wyjątkowych wypadkach mogą wystawać maksymalnie 1 mm nad płaszczyznę), nie mogą jednak być mocno zagłębione, bo w jednym i w drugim wypadku istnieje niebezpieczeństwo odwzorowania się ich kształtów na elewacji.
Przyjmuje się (taka jest opinia producentów), że systemy ociepleniowe oparte na styropianie instalowane na elewacjach budynków do wysokości 20 m nie wymagają mocowania łącznikami (wystarczy klejenie). Kotwienie zwiększa jednak bezpieczeństwo przylegania płyt EPS do podłoża (zwłaszcza, gdy elewacja ma słabą strukturę), bo choć atutem takich płyt jest lekkość, to jednak wraz ze wzrostem wysokości rośnie ciężar „słupa” systemu dociepleniowego (płyta, klej, siatka, tynk). Ponadto w warunkach eksploatacyjnych może się okazać, że lekkość płyt paradoksalnie będzie stanowić wadę, gdyż z tego powodu spadnie wytrzymałość systemu na działanie wiatru.
Montaż płyt w trudnych miejscach
Szczególnej dbałości przy ocieplaniu elewacji płytami wymagają tzw. trudne miejsca. Ich lista powinna się znaleźć w dokumentacji projektu technicznego. Warto, by rysunki robocze wskazywały sposoby ocieplania takich fragmentów i jednoznacznie określały sposób zakończenia ocieplenia i jego połączenia z innymi elementami budynku.
Owe trudne miejsca to najczęściej naroża ścian, będące strefami bardzo podatnymi na uderzenia. By zmniejszyć ryzyko uszkodzenia, przy użyciu kielni narożnikowej w warstwę zaprawy bądź masy klejącej oraz siatki zbrojącej wkleja się na naroża płyt systemowe elementy ochronno-wzmacniające (siatki pancerne, listwy, kątowniki) i łączy się ich zbrojenia.
W szczególnie staranny i przemyślany sposób należy też ocieplać balkony. Styropian kładzie się zwykle na ich spodnich płaszczyznach oraz na bokach, natomiast do górnych powierzchni stosuje się już inne systemy. Izolacje na złączach powierzchni płyty balkonowej powinny mieć wyfasowane krawędzie, by minimalizować mostki termiczne. Ocieplanie stref ościeży stolarki otworowej wymaga zachowania większej staranności, bo niedocieplenie skutkuje przemarzaniem ścian w tych strefach i pojawianiem się pleśni po wewnętrznych stronach.
Projekt techniczny musi dopasowywać sposób wykonania do materiałów. Znaczącym ułatwieniem dla projektantów i wykonawców są gotowe rozwiązania opracowane przez systemodawców. Określają one zasady stosowania termoizolacji o mniejszych grubościach niż układane na ścianach (grubość nie może przekroczyć szerokości ościeżnicy, jednak wynosi nie mniej niż 2 cm). Zaleca się stosowanie stolarki o szerszych ościeżnicach i/lub wykonanie termoizolacji tej strefy z materiałów o niższym współczynniku przewodzenia ciepła. W pracach modernizacyjnych optymalnym rozwiązaniem może być połączenie instalacji dociepleń z wymianą stolarki okiennej i drzwiowej.
Jeden z najbardziej kłopotliwych elementów do dociepleń stanowi attyka, a to dlatego, że w połączeniach dachowych istnieją znaczne trudności związane z eliminacją liniowych mostków termicznych. Z uwagi na indywidualny charakter każdego ocieplanego budynku ten szczegół konstrukcyjny musi być obowiązkowo dokładnie rozrysowany i opisany w dokumentacji projektowej. Trudność może dotyczyć przede wszystkim spraw związanych z zachowaniem obiegu wentylacji. Przed montażem płyt w takich strefach należy zdemontować systemy odprowadzania wód opadowych (rynny, rury spustowe) oraz inne urządzenia techniczne (instalacje odgromowe). Ich ponowne zamocowanie nie może być przyczyną powstawania mostków cieplnych.
W dociepleniach stref elewacji sąsiadujących z wentylowanymi stropodachami należy przewidzieć wymóg prawidłowej wymiany powietrza, by uniknąć kondensacji pary wodnej w stropodachu z powodu zbyt małej powierzchni otworów wentylacyjnych.
***
We wszystkich przypadkach po przyklejeniu płyt dalsze prace dociepleniowe można prowadzić dopiero po całkowitym związaniu kleju (średnio 48–72 godz.).
Tekst jest redakcją artykułu Jacka Sawickiego (konsultacja naukowo-techniczna: Bogusław Karch i Jacek W. Kulig), który w całości przeczytać można na stronie Stowarzyszenia na rzecz Systemów Ociepleń.





